MOFL by Monika Orlik: marca 2012

piątek, 23 marca 2012

Easy Like A Sunday Morning!

Kochani! Niech żyją wygodne ubrania i buty! Zestaw poniżej jest jednym z moich najbardziej komfortowych :) Chociaż cenię sobie elegancję i uważam, że czasem  należy się poświęcić w imię celów wyższych, nigdy nie zrezygnowałabym z ubrań, które można założyć "w biegu" i w których czuję się w pełni swobodnie. W tej materii to chyba zazdroszczę Mężczyznom, którzy wygodę i dobre samopoczucie zazwyczaj przedkładają nad najnowsze trendy modowe ;) I choć My-Kobiety uwielbiamy szpilki, przyznajcie same, że spacer uliczkami miasta wyściełanych  starobrukiem do najprzyjemniejszych i najłatwiejszych nie należy...;)
M. <3
Easy Like A Sunday Morning - Ingredients:

T-SHIRT - RIVER ISLAND
JACKET - THE LAB
LEGGINS - LA SENZA
BOOTS - PRIMA MODA
BAG - RIVER ISLAND
SUNNIES - H&M

środa, 14 marca 2012

Been Caught In The Mall!

Witajcie! Wczoraj wybrałam się z moim Michałkiem na zakupy do centrum handlowego i ,jak widać poniżej, udało mi się go namówić na wspólne zdjęcia . Głównym akcentem mojego wczorajszego ubioru jest dżinsowa marynarka, w której  - jak tylko zobaczyłam ją u Rihanny - zakochałam się bez pamięci. Zrezygnowałam z torebki, zdecydowanie zbyt często się wkurzam jak nie mogę czegoś znaleźć, więc złapałam tylko portfel i telefon. Czasami nachodzi mnie, żeby ubrać nieco więcej biżuterii i dodatków, które pozornie do siebie nie pasują (mix kolorowych bransoletek, stalowo - srebrny wisior, żółto - złota bransoleta), ale muszę przyznać, że dobrze się czuję w takich kombinacjach. Co do ubioru Michała to preferuje klasyczne, stonowane kolory - w tym wypadku jest to biel i czerń, natomiast nigdy nie oszczędza w doborze dodatków - okulary, czapki, wisiory, bransoletki i buty, czyli wszystko to, co Prawdziwi Rockandroll'owcy lubią najbardziej!
M. <3





                           

INGREDIENTS - BEEN CAUGHT IN  THE MALL!
                                                      
DENIM JACKET - PINI
TOP - H&M
LEGGINGS- NO NAME
BOOTS - TK MAXX
WALLET - LOUIS VUITTON
JEWELLERY - GIFTS



                                                                               

niedziela, 11 marca 2012

Coco...Ma Choute!

Kochani! Czytam kolejną już biografię o tak niesamowitej Kobiecie jaką była Gabrielle Chanel i znów nie oddycham...Coco bez wątpienia była jedną z najbardziej wpływowych kobiet swoich czasów, która zrewolucjonizowała spojrzenie na modę i projektowanie ubiorów usiłując tym samym kształtować ideę nowoczesnej kobiety...

Misia Edwards o swoim pierwszym spotkaniu z Gabrielle, rok 1916:
"Natychmiast zwróciłam uwagę na ciemnowłosą młodą kobietę (...). Emanowała urokiem, któremu nie mogłam się oprzeć (...). Wydawała się (...) obdarzona nieskończonym wdziękiem, a gdy przy pożegnaniu zachwyciłam się jej przepięknym, obszytym futrem płaszczem z czerwonego aksamitu, natychmiast go zdjęła i włożyła mi na ramiona, mówiąc z czarującą spontanicznością, że chętnie mi go podaruje (...). Ten piękny gest tak bardzo mnie urzekł, że potem myślałam już tylko o niej..."

M. <3





Coco...Ma Choute - Ingredients:

OVERALL - TOP SHOP
JEWELLERY - GIFT
HEELS - ZARA
PERFUME - CHANEL NO. 5 






czwartek, 8 marca 2012

Let's Rock!

Jak każda kobieta uwielbiam buty i Christiana Louboutin. W tej stylizacji nadałam im pierwszoplanową rolę oddając tym samym hołd ich genialnemu twórcy! Nabite ćwiekami, czarne botki Ariella są jednym z kultowych modeli, które po prostu musiałam mieć :) Dzisiejsza oraz dwie poprzednie stylizacje zdradzają moją słabość do czerni (pod każdą postacią), ale już niebawem obiecuję pokazać się w innych odsłonach...
M <3





 Above: Celebrities in Christian Louboutin Ariella boots

 Let's Rock - Ingredients:

 SUNNIES - H&M
SWEATER - RIVER ISLAND
T-SHIRT - LA SENZA
LEGGINGS - LA SENZA
BOOTS - CHRISTIAN LOUBOUTIN, ARIELLA
JEWELLERY - DYRBERG KERN



sobota, 3 marca 2012

City Glam!

Dziś nieco bardziej klasycznie i elegancko ;) W tej materii moją wielką inspiracją jest Victoria Beckham. Nie pamiętam czy  kiedykolwiek widziałam ją źle ubraną. To się po prostu nie zdarza! Prostota, szyk, klasa i doskonałe wyczucie stylu! Co do mojego ubioru, jeśli mowa o elegancji, nie mogło w nim zabraknąć mojej ukochanej torebki Chanel! Kultowy model pikowanej torebki jeszcze nigdy mnie nie zawiódł. Podobnie z resztą jak i czarny płaszczyk widoczny na zdjęciach (miss sixty). Mając na sobie czarne getry oraz szpilki w tym samym kolorze (asos) postanowiłam ożywić całość pomarańczową, atłasową apaszką (hermes) oraz złotą biżuterią, którą uwielbiam :) Pozostało spiąć włosy " na gładko" oraz nałożyć duże brązowe okulary (h&m).